28 lut 2011

HOŁ HOŁ HOŁ - UWAGA, PRZEKLINAM.

Kurna, ale zimno

Od jutra mamy marzec.
A marcu jak w garncu (z lodem).
Niech już te mrozy odpuszczą, bo chcę podłogi robić.
*
Oscary rozdane.
Boszzz, jakie one wszystkie piękne.
No może poza Heleną Bonhan Carter. U niej jak zwykle tragedia.
Za to Cate Blanchett zjawiskowa – jak zawsze. Tak zwane trendy ma w dupie, a i tak świetnie wygląda.
Zazdroszczę tym gwiazdom. Włosy, makijaż, sukienka - wszystko na wysoki połysk. Też bym tak chciała, Ale może nie dzisiaj. Dzisiaj mam dzień dziecka, bo M pojechał w delegację. Spoko, jego kochanka jest stara, gruba, ma takiego dużego pypcia na twarzy i jest facetem – więc nie jestem zazdrosna.
No może tylko o hotel. Bo nigdy w takim nie byłam.
Musiałam nawet walizkę od siostry pożyczyć, małą zgrabną i wery expensif, żeby mąż sobie żenady nie narobił i nie pojechał z plecaczkiem.
 *
A w m jak miłość mają jesień, widzieliście?
Czyli ta cała chujnia dopiero przed nimi.
Dobrze im tak.
*
Przypomniało mi się dzisiaj, że w Śląskim Domu pod Gerlachem w kółko wpierdziusiałam pomidorową z tartym serem. Zapragnęłam więc.
Od dzisiaj innej nie jem.
 *
Zamyśliłam się obierając ziemniaki (nad tą pomidorową) i liczba klusek śląskich wynosi 97. Sami z Gutkiem tego nie przejemy. Zadzwonię po siostrę. Niech wpadnie z dziewczynami.
-cześć ciociu, głodna jestem, masz coś do jedzenia?
To dzisiaj je zaskoczę i powiem, że tak.
 *
A poza tym morze zamarza.
I krokodyl też
No ja się nie dziwię.
 *
Chcę nowy aparat.
Fotograficzny.
Drogi i z wielkim obiektywem, bo mam kompleksy.
O i tak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...