.... no nie mam pomysłu na tytuł i już.....
Nie chcę się chwalić, ale jestem właśnie we Florencji.No Travel TV oglądam. Oj, no przecież pojadę kiedyś naprawdę, tak?
Czuję
się jak królowa. Leżę w pieleszach, popijam herbatę i grzeję uda o
klaptoka. I berło dzierżę w postaci pilota. M wybył więc władza należy
do mnie. Hurra. Tylko kto mi stopy zagrzeje? I utuli na dobranoc? Może
wróci niedługo….
Świnka Peppa u nas na tapecie.Ten tata świnka to strasznie ciapowaty. Nie wiem, ale ja bym się obraziła gdybym była ojcem.
Jakie to moje dziecko jest spokojne gdy śpi, taki Gutek – Niegutek. Normalnie to niepodobne do niego, żeby się nie ruszać.
Kotlet po florencku jemy teraz. Krwisty. Nawet bardzo. Chyba się nie znam. Błeee.
Idę spać, no bo co tu robić?
Niech mnie ktoś przytuli bo nie usnę. Szybciusiem!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz