12 lis 2010

Z ONETU: RÓŻNE RÓŻNOŚCI

Nie było gęsi. Ani nawet schabu ze śliwką. Była za to wkurzona na maksa mysa, bo M narozrabiał. I był cichy wieczór, noc, i poranek. A potem trzeba było zacząć ze sobą rozmawiać, bo teściowie przyjechali. Znowu na złą synową wyszłam. Niech to gęś kopnie.

Widzieliście kiedyś człowieka, który ziewa śpiąc jednocześnie?
Ha!
A ja takiego sobie na co dzień oglądam. Śpi właśnie w łóżeczku swoim (mój pucio, pucio). Pewnie wyczerpany trudnym wyborem jaki go dopadł w biedronce. Bo zabawki pluszowe były. No i co tu wybrać? Myszkę Mickey czy Mini? Najlepiej obie, ale mama nie bardzo pozwala…..tata bardziej stanowczy. Padło na wersję męską – teraz śpią razem (i ziewają).


Fascynują mnie różne dziwne rzeczy. Na przykład bardzo lubię sobie rozplanowywać dzień. Kręci mnie aranżowanie czynności koniecznych do wykonania w ten sposób, by ograniczyć ilość ruchów i by czas w którym są one wykonywane był jak najkrótszy. Robię się ekspertką w tej dziedzinie. Propozycje pracy proszę zatem przesyłać na skrzynkę.

Pamiętajcie!
Każdy kto twierdzi, że widział dzisiaj mysę pod małą plastikową, przezroczystą parasolką z namalowanymi nań biedronkami KŁAMIE!!! Nic takiego nie miało miejsca!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...