25 paź 2010

Z ONETU: NA TYTUŁ SIŁ ZABRAKŁO

Dzień dobry
Nie mam czasu.
Do tego pogoda parszywa… od rana mamy wieczór.
Gutek się zbuntował i przestał mi sypiać za dnia… z tej okazji mam ochotę zakląć siarczyście…. jak nie wierzycie to zobaczcie o jakich porach publikowałam notki…. teraz nie wiem, chyba będę musiała sobie budzik na 04.00 nastawiać, żeby coś tu wklepać. 
Także mili państwo, ponieważ jestem nieustannie za rękę ciągnięta (teraz też) to od dzisiaj serwować będę same krótkie notki o ile w ogóle...
Do tego mam katar jak stąd do Honolulu.
I łeb mi napierdziela.
Chyba mam zespół napięcia pomiesiączkowego.


PS Aspołeczna, dzięki :) przegięłam z tamtym wpisem więc poszedł w pi**u :) Ale odczytałam i do serca se wzięłam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...