21 paź 2010

Z ONETU: MYSA O KOMPLEMENTACH

Dzisiaj drodzy moi panowie… tak panowie…. a dlaczego by nie, skoro zawsze zwracam się do pań to dzisiaj dla odmiany i skromnej rekompensaty przemawiam  do panów :) (I jak Olo, może być?:>)
Także dzisiaj drodzy panowie mam dla was krótki kursik prawienia komplementów.
Mój mąż, fantastyczny rzecz jasna, posiada pewien defekt – nigdy mnie nie komplementuje, no… a przynajmniej bardzo rzadko. Zawsze tak było więc już zdołałam się z tym oswoić i przywyknąć do tego faktu. Jednakże czasem, jak się postaram - nawet bardzo postaram, to chciałabym usłyszeć jakieś miłe słowo. Niekiedy na znak, że coś mu się podoba, wykonuje charakterystyczny ruch brwiami – o taki  hehehe , najczęściej jednak nie reaguje wcale. Bywa też tak, że strzelam focha z tego powodu - głośnego i wyraźnego i wtedy przy pierwszej nadarzającej się okazji mówi: ładnie dziś wyglądasz i ma spokój na kilka tygodni (zgadnijcie po czym poznam, że przeczytał tego posta?;)
Dla przykładu….
Kilka dni temu zrobiłam się jak mogłam najlepiej i czekam. Nic. Jeden facet na ulicy się oglądnął. Ten nic. Drugi facet oko na nogach zawiesił. M nic. Stłumiłam emocje, pomyślałam, że następnym razem sprawę załatwię. Następny raz pojawił się dość szybko. Wystroiłam się w to samo, make-up walnęłam, włosy zrobiłam i stoję dumna przed lustrem. M nic. W końcu wybucham:
Ja: mogłabym się w worek po ziemniakach ubrać, a Ty i tak nie zareagujesz!!!!
M: a nie, wtedy bym zareagował!
Ja: no nie wiem…
M: no co się będę odzywał, jak jest dobrze. Jakby było źle, to bym powiedział.
Ot filozof się znalazł. Ja bym właśnie chciała, żeby jakoś zareagował… jakkolwiek.
Czego, drodzy panowie, nie należy również robić? Ano nie mruczeć tego cholernego „yhm”
Ja: ładną mam spódnicę?
M: yhm
Oczywiście facet przelotnie zerka, żeby nie było, ale jakby tak 5 min później zapytać o kolor owej spódnicy to ni-du-du.

Także panowie, pamiętajcie i dobrze radzę – reguła trzech miłych słów (1. ruch brwiami + miłe słowo 2. jakiekolwiek miłe słowo 3. yhm + miłe słowo) jest jak miód na nasze serca… dla Was to moment, a my mamy uciechę przez wiele godzin… no i odwdzięczyć się potrafimy  hehehe 


….Tylko nie przeginajcie w drugą stronę, bo nudą powieje ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...