4 lip 2010

Z ONETU: OD LIP CIĄGNIE WONNY LIPIEC, NIE DAJ SŁONKU KŁOSA PRZYPIEC...

Oj, to my już lipiec mamy? No proszę jak ten czas leci.

Idę z Gutkiem na plac zabaw, po drodze mija nas grupka chłopców na oko 5-latków i:
Chłopiec: pse pani, a pani ma włosy pod pachą?
Ja: jaa?? – pytam lekko skołowana i zerkam ukradkiem pod pachę
Chłopiec nie czeka na odpowiedź tylko leci za pozostałymi i krzyczy na pół osiedla: widzicie, ta pani jest duża i nie ma wcale włosów pod pachą!
Uff…
 
Weszliśmy z Gutkiem w okres negowania wszystkiego jak leci.
Ja:idziemy na plac zabaw? – pytam swojego potomka
G:nie  [ściągam buty, a ten w płacz]
Ja:chcesz jogurt?
G:nie  [chowam jogurt do lodówki, płacz]
Ja:Idziemy się kąpać?
G:nie  [zamykam drzwi do łazienki, płacz]
I nie mówcie mi, że tylko kobiety mówią „nie”, a myślą „tak” ;)


Wczoraj na stronie głównej Onetu w oczy rzuca mi się wiadomość  „kobiety o małych stopach mają ładniejsze twarze” No oczywiście, że tam wlazłam, głównie po to, żeby w piórka obrosnąć, ale czytam dalej… "o małych stopach, dłuższych kościach udowych, węższych biodrach i ogólnie wyższych - mają ładniejsze twarze!” Nie mogli skończyć na stopach? Nie mogli?
Robię krótką analizę więc:
Stopa– 36 jak w pysk strzelił - mała, tak? plus
Kość udowa – pieron wie jaka… ale chyba proporcjonalna, z komplementów najczęstszy jest, że mam fajne nogi – więc niech będzie, że dłuższa – mamy plus
Węższe biodra – no i tu mam problem, bo ponieważ jestem dość filigranowa, to powinnam mieć i wąskie biodra, ale chyba jednak nie mam, bo każdy jest zaskoczony jak podaję miarę - minus
No i te wyższe – leżę na całej linii, naciągane 161 cm - minus
Remis nam się zrobił. Dwa plusy zawsze dadzą plusa…. dwa minusy również ;) Się muszę jakoś pocieszyć, tak? (o i mamy pierwsze piórko ;)


Śniło mi się, że w sali lekcyjnej dwie studentki medycyny robią mi cesarkę. Zamiast tego wycinają mi wyrostek, po czym na tablicy wyliczają pod jakim kątem mogą zszyć ranę korzystając z tych wzorów. Studentki mają poważne problemy z wyliczeniami(dziwne;) więc z nudów postanawiam się obudzić. A propos wzorów, to na egzaminie ustnym z „mechany” usłyszałam najbardziej wątpliwy komplement w życiu. Pan profesor przepytał mnie, po czym zamyślił się chwilę patrząc mi głęboko w oczy i wycedził: a wie pani…. przypomina mi pani moją Dalmatynkę, nie dość że ma pani oczy jak ona to jeszcze pani myśleć potrafi.To jedyna kobieta jaką kocham – więc ma pani szczęście… indeks poproszę.  
No zamurowało mnie trochę ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...