….zajrzałam do Was, bo chciałam, żeby kalendarzyk (ten z lewej) ładnie wyglądał;) Równiutko idę, co? :)
Wpadłam
w wir wystawiania rzeczy na allegro. Strasznie dużo mi się tego
nazbierało. Także w wolnych chwilach robię zdjęcia, obrabiam, i opisuję…
jest z tym trochę roboty. Ale spoko, już kończę, będę miała więcej
czasu na pisanie :)
Pierwszy
raz w tym roku robiłam młodą kapustkę…. Pół garnka zjadłam jako
przystawkę bo obiad dopiero jak M wróci. W każdym razie wyglądam teraz
jakbym w ciąży była… chyba pójdzie plota po osiedlu ;)
Jeździmy
za drzwiami, nic nam się nie podoba… znaczy…. mnie się nic nie podoba.
Patrzę z daleka... oglądam, niby ok… podchodzę bliżej i masakra jakaś.
Spadam,
muszę się wprowadzić w jakiś stan wyciszenia i harmonii… bo zaraz mają
przyjść moje siostrzenice, a one są dość… eeee…. powiedzmy – żywe – nie
chcę się denerwować zanadto ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz