30 maj 2010

Z ONETU: ZAGADKOWY PTOSZEK

No dobra, średnio lubię ptaki. Generalnie trochę się ich boję. Hitchcock doskonale wiedział jak zekranizować i urzeczywistnić moje obawy robiąc jeden ze swoich horrorów. Mój lęk przed tymi stworzeniami jest pretekstem i wytłumaczeniem dla kompletnej ignorancji jeśli chodzi o gatunki, podgatunki i inne takie. No ok, wróbla od bociana odróżnię, ale niewiele ponad to.
Ale skąd temat?
Otóż mamy dzikiego lokatora w domu. Uwił (a może uwiła?) sobie gniazdo na naszych pustakach, tuż pod dachem. Ptaszka muszę pochwalić, bo jest czyściutki i nie sra (sorki) gdzie popadnie…. właściwie, to ani jednej kupy nie widziałam. Nie możemy dojść z M do porozumienia czy ćwierka czy kłapie dziobkiem. W gnieździe było z 5 jajek, na razie tylko 2 młode wyszły, nie wiem co z resztą ;)

Bardzo przepraszam za jakość zdjęć, ale ptaszek jest sakramencko szybki i ciężko mu zrobić dobre zdjęcie. M kazał również przeprosić, że Was raczę pustakami i zaprawą ;)

Ktoś wie co to za ptak?
  
  
 
a to szkaradne malutkie (na pierwszym planie jest siano, a nie moje włosy - różnica niewielka, ale jednak ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...