…..wczoraj był Międzynarodowy Dzień Bez Stanika.
Dlaczego nikt mi nie powiedział? Dowiedziałam się po 22.00. A ja jak ta
głupia cały dzień łaziłam w. Co prawda odpięłam ramiączka ale jednak w.
Eurowizja też już była? No proszę, wszystko mnie omija.
O!
Następne! Jak się dowiadywałam o ważnym MDBS (patrz wyżej) to na
jedynce spokojnie zaczynało się Love Actually. Świetnie – też nie
oglądałam. Przegapiłam mój namber łan, cudowną Emmę, znakomitego Alana i Liama…. brak mi słów.
Za
to cały dzień dzisiaj nie omija mnie ból głowy. Moja lewa półkula
próbuje się wydostać na zewnątrz głównie przez oko i po części przez
ucho i szczękę. W zasadzie trochę ją rozumiem, bo na jej miejscu też
wolałabym mieszkać u kogoś innego.
Wśród
dobrych nowin jest taka, że ptoszek już nie jest zagadkowy. Moje
wczorajsze zapytanie okazało się dla niektórych proste jak drut (dygresja:
nie wiem dlaczego tak się mówi, przecież drut można powykrzywiać,
poplątać, szczególnie jak jest cienki. ustalmy więc, że jest to drut
taki co to fundamenty nam zbroili. Czy to też drut? A może już pręty?
Czy drut to to samo co pręty? – bardzo ciekawe – koniec dygresji).
Odpowiedzi nie było za wiele ;) Ale jak wszyscy wiemy nie liczy się
ilość tylko jakość ;) Po dogłębnej analizie wizualnej i słuchowej oraz
zasięgnięciu wiedzy u tak zwanych źródeł (głównie wikipedia i
ptaki.polska.pl) pierwsze miejsce zajmuje Duśka, która to została
niniejszym uznana za Pierwszego Ornitologa Mysy. Drugie miejsce
otrzymuje Figa, rozumiem, że jakość zdjęć mogła zmylić nieco trop.
Trzeciego miejsca z braku laku nie ma.
A
tak w ogóle, to wszystko okazało się straszne, bo wyszło na jaw jaka
jestem ograniczona. Do tej pory myślałam, że kopciuszek to:
a)
taka biedna, brudna dziewczynka, co to ją macocha i złe siostry
prześladują, a dobra wróżka balem czaruje, żeby o północy z marzeń
obedrzeć…. (spoko, wszystko się dobrze kończy)
b) lumpeks o wdzięcznej nazwie kop-ciuszek ;)
A tu proszę! Okazuje się, że nasz ptoszek to też kopciuszek! Jak dla mnie - bomba!
Kartkę
na czerwiec przerzuciłam dławiąc się herbatą… strasznie dużo urodzin,
imienin i rocznic nam się zapowiada. Pierwsze święto jutro – dzień
dziecka, kochanie co mi kupisz? ;)
A
pedicure to bardziej czerwony - w kierunku koralowy czy taki bardziej
czerwony - w kierunku różowy walnąć? (1. jakby to miało jakieś
znaczenie, 2. ciekawe, ilu facetów wie o co mi chodzi ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz