25 kwi 2010

Z ONETU: I PO ŁIKENDZIE

Proszę, proszę, wyjechałam zaledwie na weekend, a tutaj myskowanie się odbywa pełną parą. Nawet nie wiem, czy mogę przeszkadzać ;)
Bardzo Wam wszystkim dziękuję, Wasze słowa i miłe komentarze to miód na moje serce i balsam na moje popękane naczynka w oczach (od wieczornego siedzenia przed kompem).
Co u nas?
Weekend zleciał w zastraszającym tempie, głównie przez to, że M przez niemal całą sobotę mi zawodził jak się źle czuje, że go coś bierze, że mu niedobrze i co chwila kazał sobie przykładać dłoń do czoła w poszukiwaniu gorączki. Wieczorem jednak strzelił sobie browca i ożył. Cała choroba przeszła ;) Nie mam więc specjalnie o czym pisać, bo nic się nie działo, dlatego poniżej umieszczam scenki rodzajowe.

SCENKA 1 – GDZIE SĄ MOJE KLUCZE
Muszę z dzieckiem wyjść natychmiast z domu. Nie mogę znaleźć kluczy, przypominam sobie, że Gutek się przed chwilą nimi bawił.
Ja: gdzie są mamy klucze? – pytam zatem
Ten patrzy na mnie marszczy czoło, rozkłada ręce i mówi: me ma
Ja: halo? gdzie klucze mamuni! Dzyń, dzyń!– bo, dzwonią, nie?
Myśli, myśli, w końcu zrywa się, leci do łazienki, otwiera pralkę i woła: dzyń, dzyń – że też od razu na to nie wpadłam!
(Kiedyś wyprałam jego szczoteczkę do zębów, bo sobie tam ukrył ;)

SCENKA 2 – ŻE TO NIBY JA JARZĘ Z OPÓŹNIENIEM?
Rozmawiamy (znowu w aucie) jeszcze przed pójściem moim do fryzjera.
Ja: słuchaj… pasuje mi się do fryzjera umówić
M: chcesz się obciąć? – pyta ZBYT entuzjastycznie
Ja: nie, chcę się ufarbować… podetnę tylko tego czeskiego piłkarza
M: aha, ok
Ja: ty, a myślisz, że mogłabym sobie strzelić ciemną farbę?
M: jak chcesz Dziubek, ze mną jak z dzieckiem
……mija chwila……
M: ale nie taką bardzo ciemną, co?

SCENKA 3 – UCZYMY GUTKA UŻYWAĆ SŁÓW „TAK” I „NIE”
Dziecko rozkręca żółwia – zabawkę. Ja tulę się do jego pleców:
Ja: Ależ ja Cię kocham… normalnie zjadłabym cię z tej miłości
Gutek: maaamaaa
Ja: no, mama by cię zjadła…. A ty mnie kochasz?
G: ni ni ni
Ja: jak to nie? Nie kochasz mamuni????
G: ni ni ni
Ja:e tam. Na pewno kochasz. Powiedz „tak”
G: ta!
Ja: no!

SCENKA 4 – PRZED I PO ŚLUBIE
 1. Przed ślubem:
Mam PMS, potem wiadomo co
Ja: ale mnie brzuch boli…. – jęczę
M: moje biedactwo… bardzo boli? Może pomasować brzusio?
 2. Obecnie
Mam PMS, potem wiadomo co
Ja: ale mnie brzuch boli… - jęczę
M: no! nareszcie przestaniesz się wściekać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...