Na gwałt potrzebuję pomysłu, gdzie mysowa rodzina ma spędzić (jak dla mnie średnio długi) weekend majowy. Warunki:
1. w
grę wchodzą województwa: podkarpackie, małopolskie i śląskie (tu mam na
myśli raczej beskidy,a nie np. wycieczkę po zagłębiu węglowym ;) w
każdym razie góry mile widziane.
2. mamy niespełna półtoraroczne dziecko, które samo na Granaty raczej nie wejdzie, więc Tatry w tym roku odpadają.
3. hotel/pensjonat
ma być czysty i schludny, a widok łazienki ma mnie nie przyprawiać o
zawroty głowy i nie wpędzać nas w trudy obmyślania „jak my tutaj Gutka
wykąpiemy?”
4. w okolicy lub na terenie hotelu/pensjonatu mile widziany plac zabaw lub przynajmniej piaskownica.
5. miłym dodatkiem będzie pływalnia gdzieś nieopodal, w której mogą pluskać się małe bąble.
6. Oczywiście cena takiego majowego wypadu ma nam się nie śnić po nocach.
Macie jakieś pomysły?
Jeśli tak, to błagam o pomoc, najlepiej od razu z podaniem odpowiedniego linku (a może linka?).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz