29 kwi 2010

Z ONETU: PRET-A-PORTER DLA PANÓW

Rano włączam telewizor w celach poszukiwawczych, mianowicie potrzebna była mi pogoda. Na właściwym temu celu programie musiały być reklamy, bo niczego na kształt polskiej mapy nie wyniuchałam. Jednakże wzrok mój przykuł przystojny pan na kanale WorldFashion ;) 
Se myślę: a spojrzę troszkę, zobaczę czy mój małżonek idzie z trendami ;) Muszę więc stwierdzić, że nie dość, że idzie, to jeszcze przegania niektóre z nich! 
No bo na przykład tacy Dolce&Gabbana na najbliższy sezon jesień-zima proponują jeansy, w których mój małżonek łazi już jakiś czas. Założę się, że większość panów zaglądających tutaj, lub waszych panów miłe panie, takowe spodnie posiadają (jeśli tylko żadna praca fizyczna im nie straszna). No więc kochanie, te jeansy z dziurami, powycierane, połatane, smarem poplamione i ketchupem, to weź ty je na jesień przywieź z działki i możesz sobie w nich latać nawet na ważne spotkania, bo D&G polecają! Poza tym kalesony, panowie, kalesony… najlepiej z guziczkami na waszych fredach i żadnych spodni na to! A jeśli już spodnie inne niż jeansy, to najlepiej takie po dziadku ;)
A co na lato? No, no! Tutaj już wyższa szkoła jazdy… dla odważniejszych. Calvin Klein poza klasykami, proponuje dodatkowo szorty. Spodenki te mają mnóstwo zakładek i troszkę komicznie wyglądają. Ja to sobie nawet przypominam, że mój tato miał podobne kiedy byłam dzieckiem (lata 80-te ;) Przyszła również na was, drodzy panowie, pora do założenia legginsów. I to nie legginsy z power-dry i membranami wielorakimi, w których później wskoczycie na rower, jak mój mąż zwykł czynić, nie, nie… nic z tych rzeczy! Do obcisłych legginsów dobieracie równie obcisłą koszulkę polo i możecie wyskoczyć na kawkę do kawiarni, albo do pubu z kumplami… już widzę ich miny ;) No nie wiem, czy ja osobiście dała bym się takiemu panu gładkiemu, ulizanemu i obcisłemu od stóp do głów namówić na kawę, czy piwo... nie wiem.
Muszę podpytać M co on na to ;)

Stoimy na światłach. Przed oczami śmignęła nam grupka dawców organów.
Ja: przyznaj się, chciałbyś taki motor… -mówię do męża
M: eeee niee
Ja: uff
M: ale chcę choppera!
Ja: shit!
M: zaraz po perkusji!
Ja: shit!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...