11 mar 2010

Z ONETU: MUSZĘ SIĘ STRESZCZAĆ

…bo jestem w trakcie pakowania. Spoko… wracam do was w niedzielę ;)
Właściwie to prawie już wszystko gotowe.
Kochanie, Ciebie też spakowałam. 
Czy wasi panowie pakują się sami? Bo mój to oczywiście, że sam się spakuje, ale potem jest: Dziubek, nie wiesz czy wziąłem sobie jakieś majtki? 
Albo 
Ty, a mam jakieś inne spodnie? 
Także i tak muszę wszystko później skontrolować… normalnie jak z dzieckiem.
Myślicie, że powinniśmy wziąć bardziej wózek, czy bardziej sanki? (pieprzona zima)

Nigdy nie myślałam, że to powiem, ale zaprzyjaźniłam się z gołębiem. Stoi taki na kuchennym parapecie i non stop się na mnie gapi. No ok… troszku go dokarmiam, no ale co ja mam zrobić… to chyba mój najbardziej wytrwały wielbiciel. A może to jakiś gołąb-inwigilator?
Dobra,kończę bo Gutek stracił widownię i się wkurza….
Miłego weekendu!
Adios amigos!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...