24 mar 2010

Z ONETU: BLACK & WHITE

Gdyby przyjrzeć się naszej rodzinie w wersji wakacyjnej, to mniej więcej wygląda ona tak:
190cm opalonej skóry – to M, 
90 kilka centymetrów opalonej skóry – to Gutek 
a po środku 160cm ekhm, ekhm prawie 161cm albinosa –to niestety ja. 
Czy ktoś mi wytłumaczy – dlaczego?
Niby nie jestem super biała, czasem nawet spoglądam w lustro i myślę łoooo ale mnie fajnie opaliło, a potem patrzę na M i czar pryska. Gdybym chciała mieć karnację moich chłopaków musiałabym tydzień z plaży nie schodzić lub ze dwa dni ciurkiem przeleżeć w solarium.
A oto dowód:
Wiosna się dopiero zaczęła, tak? Czy ktoś pamięta, że jeszcze tydzień temu śnieg nam przypierdziusiał? 
To nie ma żadnego znaczenia… Mój mąż w każdym calu swego ciała, który wystawał mu wczoraj spod kurtki jest BRĄ-ZO-WY!!! A zaręczam Wam, że pracuje in nie out. I teraz już tak będzie… codziennie ciemniejszy….. a ja będę się bezskutecznie pluskać w balsamach brązujących.

Błagam, niech ktoś powie, że też tak ma….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...