31 mar 2010

Z ONETU: BUT SERIOUSLY, FOLKS

Mam:
a) Kryzys blogowy.
Za dużo spraw do przemyślenia, za dużo decyzji do podjęcia, zbyt wiele rzeczy do zrobienia. Nie mam siły ani czasu na podejmowanie trudnych tematów. Jestem jak zatkany kibel, wszystko co mnie przytłacza wypluwam zanim zdąży we mnie porządnie narobić. Odetkam się w końcu…. obiecuję.
be) Stresa.
W piątek moi rodzice przyjeżdżają…. To będzie dłuuuugi tydzień.  Martwię się…. o siebie głównie. Nie chcę być głupią flądrą - jak zwykle.  Kocham ich nad życie, ale w najważniejszym i najtrudniejszym dla mnie momencie w życiu zawiedli, dlatego teraz nie mogę… nie umiem… zawsze muszę coś palnąć i ukłuć w czuły punkt.

Pewnie do świąt nic już nie spłodzę, więc oczywiście WESOŁEGO JAJKA.

PS Trzymajcie za mnie kciuki, bym grzeczna była i nikomu nie dokuczała… please.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...