Lubię
sprzątać, ale wprost NIE ZNOSZĘ myć podłóg.
Kiedyś taką samą, a może i jeszcze większą miłością pałałam do odkurzania, ale moje dziecko z zamiłowania do odkurzaczy uczyniło ze mnie Pierwszą Odkurzaczową Kraju.
Padło więc na mycie podłóg…. grrrrrr.
Przełamałam się i zmywam właśnie…. czekam aż się obiad wykończy, żebym mogła i kuchnie przejechać… w przerwie piszę.
Kiedyś taką samą, a może i jeszcze większą miłością pałałam do odkurzania, ale moje dziecko z zamiłowania do odkurzaczy uczyniło ze mnie Pierwszą Odkurzaczową Kraju.
Padło więc na mycie podłóg…. grrrrrr.
Przełamałam się i zmywam właśnie…. czekam aż się obiad wykończy, żebym mogła i kuchnie przejechać… w przerwie piszę.
Dziecko drzemie popołudniowo
M dogląda obejścia, bo od poniedziałku zaczynamy sezon budowlany – dopiero. Zima długa, tak?
Rano dostaję kawę do łóżka z zapytaniem: To od kogo dostałaś tę torebkę Vuittona, przyznaj się?
Wyjawiam jak było… M trzaska się w głowę
Ja: A wiesz co mi się dzisiaj śniło?
M: No co?
Opowiadam
M znowu trzaska się w głowę i mówi: Nie opowiadaj więcej publicznie co Ci się śni, ok?
Ja: Ok i pociągam łyk kawy mniam (M robi najlepszą)
********
W międzyczasie obiad skończył się robić, podłoga się zmyła więc i ja kończę i lecę nadgonić haftowanie póki spokój mam w domu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz