To,
że kobieta od mężczyzny różni się i to w sposób zasadniczy, nie trzeba
nikomu wyjaśniać i jakby temat naszej fizyczności jest prosty jak
konstrukcja cepa, tak?
NIEEE!!!
Nie dla wszystkich jest to takie łatwe ;)
Osobiście
nie pamiętam momentu, w którym odkryłam to zadziwiające zjawisko i
pewnie wynika to z faktu, że mam starsze rodzeństwo (w tym brata) więc
przyszło to do mnie w sposób naturalny. No ale co, jeśli nie ma się
rodzeństwa lub rodzeństwo jest tej samej płci?
Dylemat ten można rozwiązać posługując się na przykład młodszym kuzynostwem.
Jakiś
czas temu moja siostrzenica (rezolutny przedszkolak) odkryła za pomocą
swojego kuzyna, że jest ona inaczej zbudowana niż on wykrzykując przy
tym: Ty! Mamo! A co on to ma?!! Potem wszystkim to opowiadała i każdego faceta pytała czy też ma z przodu taki ogonek (cześć, ty też masz ogonek?) Kilkanaście dni temu przyszła do nas w odwiedziny, ja zmieniam pampersa Gutkowi i temat powrócił.
K: Ciociu, on też ma taki ogonek… - bardziej stwierdziła niż zapytała
Ja: tak
K: Każdy chłopiec ma taki ogonek?
Ja: tak kochanie, każdy chłopiec ma taki ogonek
K: a jak urośnie to mu ten ogonek odpadnie?
Ja: yyyyyyy – łypię na moją siostrę, bo jakby wersji nie ustaliłyśmy
Siostra: no przecież Ci mówiłam, że nie.
K: i wujek z tatusiem też mają takie ogonki?
Siostra: no tak! Mówiłam Ci już
Na co K do stojącego obok M: to pokaż!!!
M. z natury bardzo wstydliwy nie pokazał ;)
A wiecie, że niektóre osobniki myślą, że te ogonki to tak naprawdę jakieś zwierzątka?
Wczoraj
M wrócił z pracy, polazł pod prysznic, drzwi za sobą nie domknął więc
potomek wkradł się za nim do łazienki (wszak to ulubione miejsce jego
zabaw). Wchodzę i ja i patrzę, a Gutek stoi naprzeciwko M z otwartą japą
i mierzy go z góry na dół, po czym wskazuje łapką wiadomo co i
triumfalnie wykrzykuje: muuuu!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz