20 sty 2010

Z ONETU: O PLANACH, KROWIEJ KUPIE, PRZYJACIOŁACH I CHOROBIE

Miałam Ci ja ambitny plan (w niedzielę), że dosyć przekleństw na blogu i w ogóle…wszak dzieci może jakieś czytają i że napiszę coś twórczego co porwie nieliczne serca. Jakież ja miałam (w niedzielę) natchnienie……ale kompa nie miałam przy sobie. Jakoś się nie złożyło.
Dzisiaj jednakowoż mam coś na kształt PMSa i że to chyba nie pierwszy i nie ostatni w tym miesiącu ;) więc nici z kulturalnych wywodów.
Będzie jak zwykle!

Oglądamy wczoraj z M. program o jakimś afrykańskim plemieniu. Faceci (w tym filmie) poszli paść bydło, a kobiety zajęły się budową domu. No i te babeczki lepią dach z krowich placków i:
Ja:Błee
M:No widzisz jakie fajnie dziewczyny, a Ty się czepiasz o kolor dachówki

Na Onecie „Gwiazdy serialu Przyjaciele wczoraj i dziś” Dżisas…..widzieliście Joey’a? Włoski żigolo stał się gruby i taki jakiś siwy….. Chandler ciut lepszy ale też nie teges….najmniejsza zmiana u Rossa. Panie za to wypiękniały ;)

Mamy styczeń, a w styczniu jak tradycja nakazuje M. rozbiera angina. W sypialni śmierdzi czosnkiem i kupka leków nam się uskładała. Gutek kicha i coś na kształt opryszczki mu wysadza na dolnej wardze (CZY ROCZNEMU DZIECKU MOŻNA ZAPODAĆ ZOVIRAX? - muszę poszukać na necie) więc czekam na rozwój wydarzeń. A ja? Mnie jest super zimno. Od wczoraj trzęsę się jak osika. Mam dość mrozów, tego białego gówna za oknem i CHCĘ JUŻ WIOSNĘ, SŁOŃCE i 20st. w cieniu!!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...