16 sty 2013

NA ŚWIEŻO i SZYBKO

Zaraz....
Pomyślmy....
Którą ja już to godzinę próbuję napisać ten post?
Wychodzi mi 53. O ile dzisiaj środa.
Zaczęłam w poniedziałek, koło 11.00.
Chciałam się wam pochwalić, że byłam w sh i upolowałam kilka fajnych rzeczy. Między innymi świetne spodnie narciarskie dla Gutka i fajną narzutę na łóżko. Obie rzeczy po 8zł :) Widziałam też stroje karnawałowe, ale to jakby już po ptokach.
Zresztą wszystko jest po ptokach, bo kiedy w poniedziałek płodziłam ten wpis, to dostałam telefon z przedszkola, że Gutek leży z gorączką. (Co oni cholera im dali na śniadanie? Przecież, gdy go zaprowadzałam, to był zdrowy ;)
I faktycznie. Dzieć mój przespał cały poniedziałek i kawałek wtorku. 39 i 3 kreski.

Wczoraj wieczorem tylko 38,5 ale jakiś taki mało kumaty mi się zdawał :)
Odpuściliśmy więc dzisiejszy dzień babci i dziadzia w p-kolu. Szkoda. Bo bardzo chciałam zobaczyć jak wyjdzie (jako jedna z babć:)

Poza tym robimy klatkę schodową. Więc oprócz przy Gutku, skaczę przy M.
A to coś przytrzymać, a to coś podać, a to sprzątnąć.
Bajka :-/
Chyba jednak będzie kamień na jednej ścianie, bo nie mogę nigdzie znaleźć na tyle szerokich desek, co wymyśliłam. A stolarz nasz w Norwegii. I nie wiem.
Nic już dzisiaj nie wiem.
Mój stan umysłu, to minus milion.
Martwi mnie to.

U Was też tyle śniegu?
Moja siostra chce, żebym się z nią na aerobic zapisała, a ja jej powiadam. Przyjedź, dam Ci łopatę i sobie poodśnieżasz trochę, to od razu Ci głupie pomysły z głowy wyfruną. 
Jak się śnieg skończy, to może coś podziałamy z kostką granitową, bo trochę zostało, tak? :]

W piątek mamy księdza.
nareszcie.
Choinka nam się sypie i pasuje ją wyprowadzić do ogrodu.

A co u Was?

PS
A wczoraj w akcie rozpaczy, uszyłam sobie takie cuś! 

17 komentarzy:

  1. Mysa,współczuje chorującemu Gutkowi i Tobie też przy okazji.Szkoda,że Was przedstawienie omineło...to miałą być Twoja aktorska premiera?To tym bardziej szkoda :) A woreczek super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Simero :)
      Nie moja aktorska premiera, tylko Gutka :) Więc jeszcze lepiej!
      Szkoda...

      Usuń
    2. No,że Gutka to się domyślam,ale napisałas "Bo bardzo chciałam zobaczyć jak wyjdzie (jako jedna z babć:)" i to mnie zmyliło haha

      Usuń
  2. a mi się marzy aerobik...nie targanie wózków i zakupów po schodach, nie noszenie dzieci, nie wieczny bieg za nimi po parku, tylko ja, muzyka i ćwiczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Madziu, jeszcze troszkę.... :)

      Usuń
  3. U mnie też szpital w domu, chłopaki jeden po drugim z gorączką w łóżku wylądowali. A ja ich doglądam i pielęgnuję.
    Wiem, że przedszkole jest ważne ale coraz mocniej myślę, żeby jednak zostawić Antka w domu na jakiś czas. Pozdrawiam was ciepło, u nas też dużo śniegu i do tego zimno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łoo matko. To masz nieciekawie. U mnie tylko jedno... właściwie dzisiaj już ok.
      Jak masz możliwość zostawienia go z kimś, to może tę epidemię niech zostanie w domu.... szkoda ryzykować, tym bardziej, że macie maluszka

      Usuń
  4. Kurczę zdrówka dla śpiącej królewny - lepiej już mu trochę?
    Woreczek na klamerki świetny :) Ja mam takiego plastikowego "stacza" i też już kombinuję co z nim zrobić żeby choć trochę estetyki nabrał ;))
    Wcale Ci się nie dziwię, ze przy takiej ilości zajęć aerobik to totalny bezsens :D Buuziaki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też mam taką stojącą suszarkę. Waham się czy jakiś sznurków w ogrodzie nie rozciągnąć, bo by się przydały, ale nie mam pomysłu na razie :) Póki co latam z tą suszarką gdzie mogę :)

      Usuń
  5. Bidula Gutkowa... znowu Go dopadło :(
    Szkoda imprezy, teraz jeszcze dzień babci...

    Na aero poszłabym chętnie. Tylko nie mam jak i kiedy - też szkoda.
    I księdza dobrodzieja (to się jeszcze okaże ;p) tez dziś przyjmuję. Tzn w domu mym ma być gościem, ale ja mam misterny plan co by się z nim minąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no... coś nas omija w tym przedszkolu. Może chociaż dzień matki wyjdzie :)

      Usuń
  6. Fajny te woreczek. Ja ostatnio też tak piszę posty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to widzę że coś natchnienie i czas szwankuje :)

      Usuń
  7. U nas tyle śniegu, że sama nie mogę w to uwierzyć. Ale przynajmniej odśnieżać podjazdu nie musimy, bo mamy dobrego sąsiada, który nawet Gabonowi odśnieżył jego dróżkę do ogródka, ha!;-]

    Fajny worasek uszyłaś, ja musiałabym mieć tysiąc takich woreczków - do klamerek, długopisów, kolczyków... Ale z szyciem jestem na bakier, chociaż Moja Babcia krawcowa tak się kiedyś starała, żeby coś ze mnie wyrosło...

    Dużo zdrówka dla Gutka, niech się chłopię trzyma, a Ty razem z nim!:-}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo wooow, ale macie fajnie z tym sąsiadem. Zapytaj go czy przypadkiem nie chce wycieczki do Polski sobie wykupić :)
      Moja babcia też krawcowa... ale już nie szyje, bo wzrok jej siadł. Wszystkiego sama się uczę. i z netu oczywiście :)

      Usuń
  8. Współczuję choróbska i życzę dużo zdrowia, mam nadzieję że już lepiej. U nas na szczęście sytuacja już opanowana.

    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na szczęście też sytuacja została szybko opanowana i miałam kontrolę... ale obawiam się, że to tak co chwilę będzie go łapało, bo non stop ktoś do przedszkola przyprowadza chore dziecko :-/

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...