23 sty 2013

50-STOPNIOWA AKTUALIZACJA

  1. Bardzo wszystkich przepraszam, ale dość nagle zostałam pozbawiona netu na tydzień i dopiero od teraz zaliczam powrót do wirtualnego świata.
  2. W związku z powyższym mam straszne zaległości u Was, które muszę pomalusiu nadrobić.
  3. I przepraszam, za milczenie w @, ale kompletnie nie miałam jak odpisać. 
  4. Próbowałam coś tam przez telefon Was podczytywać, ale i na telefonie w końcu przekroczyłam limit :) 
  5. Położyliśmy tapetę na całej klatce schodowej. brrrr. nienawidzę tego określenia "klatka schodowa"
  6. To znaczy tapetę z włókna szklanego, gładką, do malowania.
  7. Owszem, ściany są przez to jakieś takieś mocniejsze... ale kurna, każdą ścianę trzeba malować 3-4 razy, żeby ładnie przykryło. 
  8. No więc malujemy. Stalowymi magnoliami, bo pamiętamy, że mam fazę na popiele.
  9. Bardzo trafiony kolor. 
  10. Mam też wybraną lampę, gorzej z kinkietami.Potrzebuję dwóch, ale podejrzewam, że to dopiero pod sam koniec, kiedy będę już miała resztę zrobioną. Wtedy podejmę decyzję.
  11. No i muszę do ikei w te pędy, bo bardzo chcę ramki na zdjęcia, jedną półkę, lustro, dżem żurawinowy i tę wybraną lampę :)
  12.  Mieliśmy w zeszłym tygodniu jechać, ale Gutek zagorączkował.
  13. A propos Gutka, to urządził mi dzisiaj taką jazdę z samego rana, że myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok. 
  14. Przez godzinę wył, bo nie chciał iść do p-kola. Przez godzinę próbowałam go ubrać i przez tę samą godzinę stoczyliśmy niezłą walkę.
  15. W międzyczasie zadzwonił M, żeby spytać, czy zawiozłam już dziecko, a ten jeszcze wtedy zasmarkany płakał na łóżku M: to może Mysiu, niech zostanie w domu? Ja: NIE!!!
  16. Wygrałam. Dotarliśmy do przedszkola, kiedy dzieci kończyły już śniadanie jeść. Ufff.
  17. Przy okazji, chciałam pogratulować natapirowanej pani z focusa, która wisiała mi dzisiaj na zderzaku. Trzeba być wariatem, żeby delektować się cudzymi spalinami na takim lodowisku.
  18. Miałam ochotę jej przyhamować, ale jechałam samochodem M, i mógłby się troszku zezłościć, gdybym... rozumiecie.... mu go pukła.
  19. I tak niepotrzebnie mu powiedziałam, że kiedyś nasz Listonosz mało we mnie nie wjechał. Serio. Wpadł taki rozpędzony w zakręt, że minęliśmy się o milimetry, a on wylądował na słupku na poboczu. 
  20. Jego wina była. Więc pretensje może mieć tylko do siebie. Tym bardziej, że ten zakręt jest w takim miejscu, że kompletnie nie widać, czy jedzie coś z naprzeciwka, a dwa samochody nie są w stanie się zmieścić jednocześnie. Trza pomału jechać, a nie jak wariat, tym bardziej, że ślisko.
  21. W ogóle masakra z drogami. Jeździ się w koleinach i ślisko jak diabli.
  22. Pasowałoby odśnieżyć, bo kolejna warstwa spadła. To już powyżej kolan mamy.
  23. Murzyn był dzisiaj. Leciał mi dzisiaj za samochodem , bo widział, że wracam z przedszkola. Śmieszny z niego psiak. Nieco ślepy już... ale zawsze usłyszy jak cmokam i gwiżdżę na niego (częściej cmokam, bo gwizdać głośno nie umiem :)
  24. W piątek mieliśmy księdza. Nudny jakiś takiś.
  25. A więc w sobotę choinka wyjechała na zewnątrz. Stoi na razie w donicy na tarasie, bo nie mamy jak jej wkopać.
  26. W piątek też... tylko godzinę po księdzu przyjechali rodzice M, w związku z tym pół dnia stałam w kuchni i całą sobotę.
  27. W niedzielę, kiedy się zbuntowałam, że mam dość i że nie gotuję bo potrzebuję odwyku, to zadzwonił szwagier, że przyjedzie z moimi siostrzenicami na sanki. 
  28. Więc przyjechali, pośmigali, zmarzli.... i zgłodnieli oczywiście...."ciociu, pić, ciociu jeść, co masz do jedzenia?"
  29. I wróciłam do kuchni.
  30. Wczoraj za to pozbyłam się wszelkich ozdób świątecznych. Cztery godziny mi to zajęło. Ja pierdzielę, nawet nie wiedziałam, że tyle tego mam. 
  31. I teraz jakoś tak pusto się zrobiło.
  32. Tulipany od M stoją i szafirki z biedronki. Dziwnie tak. Tu wiosenne kwiatki, a tu zima na całego.
  33. No nic to. Poszliśmy za ciosem i babciom też daliśmy własnoręcznie wyhodowane tulipany.
  34. Wrzosy od jesieni wciąż ok. Schowałam je do garażu i nie wiem co dalej. Czy mogę je wstawić do domu, czy będzie im za ciepło? Ktoś wie?
  35.  Moment, idę zrobić sobie kawę.
  36. I ognisko muszę rozpalić, bo zimno się robi.
  37. Zaraz, na czym to ja stanęłam.
  38. A! Wiem! No i pusto się zrobiło bez tych ozdób więc wzięłam się za szydełko i dziergam.
  39. Poza tym szukam jakiś nowych pomysłów na dekoracje. Mam ochotę na kolory. W związku z tym zaraz idę poszperać za jakimiś farbkami i coś zmaluję sobie :)
  40. To chyba tyle aktualności.
  41. Bo kogo może obchodzić, że nie mieliśmy prądu przez kilkanaście godzin w związku z czym zrobiło się ździebko zimno, i żarełko zaczęło mi odmarzać w zamrażalniku, już nie mówię o takim kaprysie jak napicie się herbaty, kawy, czy innej zupy zjeść. 
  42. Dobra, kończę na dzisiaj.
  43. Lecę zobaczyć co u Was.
  44. Buziaki maślaki.
  45. Zaraz, jeszcze jedno.
  46. Czy ktoś tu jutro ma urodziny? :))))))
  47. I to nie jestem ja :]
  48. Niestety
  49. A! Dzwonił wujek, że dostał maszynę do szycia, i czy chcę!
  50. No pewnie, że chcę. Jupppiiiijeeeejjjjj!!!!!!

31 komentarzy:

  1. Ja też chce maszynę! Szkoda, że nikt nie obmyślił maszyny dla wózkowiczów z napędem ręcznym... Strasna szkoda:(
    Jest taka pogoda i taka aura, że nawet ja mam ochotę mieć histerię, a co dopiero taki Gutek?
    Zresztą chłopaki u nas dziś nie lepsi.
    Damy radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noelko, ale to jest super pomysł z tym napędem ręcznym. Jestem pewna na milion procent, że można coś takiego zrobić. Ale trzeba by pomyśleć, bo dwie ręce potrzebne są do przesuwania materiału więc to musiałoby być coś co się na przykład jednym palcem naciska, albo jakoś tak....
      Szczerze mówiąc napisałabym na którąś uczelnie techniczną @ z prośbą o wymyślenie takiego cuda! Bo na bank da się to zrobić. A może znasz kogoś kto mógłby Ci pomóc?
      Dałaś radę? :) Ja jakoś tak :)

      Usuń
    2. Dałam radę, ale musiałam melisę wypić:D
      niestety nie znam żadnej takiej osoby. Beatka pokazywała mi co prawda jakąś ręczną maszynę, ale to wciąż nie to...

      Usuń
    3. Noelko, daj mi trochę czasu... popytam tu i tam, bo myślę, że można wykorzystać normalną maszynę i tylko dołączyć ręczne sterowanie :) Tylko jakoś tak sprytnie, coś na zasadzie trzeciej ręki ;)
      Zacznę od M i od tego wujka od maszyny :)
      Te ręczne maszynki to faktycznie nie to.... musi być normalna tylko napęd inny mieć :)

      Usuń
  2. Dobrze że jesteś już :)
    Nawet tak punktowo, ale dobrze wiedzieć co u Cię.
    Też musze choinkę ten tego... Ale weny na to nie mam. Może w weekend - czas będzie najwyższy ;)
    Co dziergasz? Pokaaaż? :D Wiośniane już?
    A tą kuchnią to Ci dołożyli...
    Serio? Ktoś się jutro starzeje? Serio serio?? :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bea, ja nie znoszę rozbierać choinki... ale teściowa stała mi nad głową więc się nie bardzo mogłam obijać :)
      A co dziergam pokażę jak wydziergam :) Pomału idzie :)

      Usuń
  3. Moje wrzosy stoją w domu i jest im ok więc spróbuj.
    Widziałam wczoraj te kwiatki w biedronce ale jeszcze się nie skusiłam, za dużo śniegu;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbowałam :) Wsadziłam je do salonu, zobaczymy co będzie :)
      Ja jutro jadę po kolejną dawkę kwiatków do biedrony, bo potrzeba mi koloru :)

      Usuń
  4. Myska, ale posta machnęłaś, super :)
    Szkoda tylko że tak dlugo trzeba było czekać :( Niech oni szybciej ten prąd Wam oddają. I sieć też!

    Ale się dzieje. Chyba tez będę musiała polecieć w p-ktach :)
    1. Codziennie rano mamy problem ze wstawaniem do p-kola, bo ciężko z łóżka ściągnąć. Potem już lepiej…
    2. Stalowe magnolie - na wiosne rzuciłam w salonie, fajny kolor. Farba świetnie kryła moje ściany. Najlepsza z 3 jakimi ostatnio malowałam. A że wybór akurat tego koloru mnie nie dziwi… no cóż, wiadomo ;)
    3. Maszynę będziesz miała??? Ale super! Jak już ją dostaniesz, to dopiero zaginiesz w domowych czeluściach, będziesz pewnie szyć i tworzyć…
    4.Ty szydełkujesz??? Poważnie? Jak ja bym chciała umieć… marzy mi się taki sweterek, z rozszerzanymi rękawami, na sznureczki z przodu. Kiedyś odkupiłam od koleżanki, mama jej zrobiła. Cudny był, ale się z czasem zmechacił :(
    5. Kto jutro częstuje urodzinowym cukierasem, no kto??? Przyznać się! :)
    6. Lecę dziś na pocztę.Uważaj na listonosza - chyba na kopercie napiszę, żeby ostrożniej jeździł…
    7. Dobra, ja do 50 nie dobije, bo będzie za długo. I tak się rozpędziłam za bardzo… ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym netem to M mnie przetrzymał trochę.... ale jak zaczęłam się wydzierać, że więźniowie w więzieniu mają lepiej, to odpuścił i doładował :) (trza było do punktu jechać i tam, żeby odblokowali i inne cyrki, nie bierz nigdy playa ;)
      ad.1. Gutek rano wstaje, ale dzisiaj to mi taką jazdę urządził, że miałam dość :)
      ad.2. stalowe magnolie faktycznie fajne :) Ja w ogóle lubię farby z tej serii, ale malowanie tapety z włókna to masakra jakaś :)
      ad.3. faktycznie będę miała. nie wiem kiedy, ale może niedługo po nią pojadę :)
      ad.4. szydełkuję... a właściwie uczę się. z netu oczywiście :) podstawy już znam, teraz biorę się za jakieś poważniejsze prace hihi... ale spoko, szybko byś mnie dogoniła, jakbyś teraz zaczęła :)
      ad.5. no kto? :P
      ad.6. hahaha, z tym listonoszem to dowaliłaś... ale by się zdziwił :)
      ad.. spoko.... co je moje to je twoje więc miejscem częstuj się do woli :)

      Usuń
  5. Myska to spłodziłaś wpis za całą nieobecność :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale świetnie przedstawiona aktualizacja :)
    Super że masz już neta i że jest prąd i że Gutek zdrowy :))
    No niestety tak bywa z małymi, my na razie jesteśmy w domu bo ferie i już się boję co będzie jak w poniedziałek budzik zadzwoni o 6.15 brrr...
    No nie dziwię się że się zbuntowałaś , ile można w kuchni siedzieć - nie powiem lubię gotować , ale wszystko z umiarem ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no... to też będziesz miała ciekawie, jak przyjdzie wrócić do przedszkolnej rzeczywistości :)
      Ja też uwielbiam gotować rumianku, ale jak tak siedzę pod rząd jakiś czas i właściwie wystawiam głowę z kuchni tylko po to by zjeść, sprzątnąć ze stołu i znowu na nim rozłożyć jedzenie... to potem zawsze potrzebuję dnia odwyku dla zachowania równowagi psychicznej :)

      Usuń
  7. Szydełkowanie,gotowanie,wypieki,dekoracja domu,malowanie,majsterkowanie i... mogłabym tak wyliczać.Myska,czy Ty naprawde jesteś jedna?Może się rozdwajasz,ba nawet powielasz,bo przy tym ogromie zajęć masz jeszcze czas i ochote na bloga...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko Simero jest cały tabun rzeczy, których nie umiem lub nie lubię robić. A to... to dla mnie przyjemność więc działam :)

      Usuń
  8. Że jak dostał wujek? Gdzie dają? Bo ja też chcę!
    Słowotok to Ty masz Mysiu, że tak powiem, z rozmachem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz jaki wujek spryciarz? :)
      musisz znaleźć sobie swojego wujka od maszyn :)

      a słowotok tylko pisemny, bo na ogół nie jestem gadatliwa :)

      Usuń
    2. a no to podrzuć, gdzie ty swojego znalazłaś? bo przecież nie pójdę na dworzec szukać ;)

      Usuń
    3. nie wiem Lucy.... jak swojego znalazłam u babci :)

      Usuń
  9. Mysiu, ale wspaniałego posta stworzyłaś. A w punktach czytało się super.

    Jeśli chodzi o mnie to nic się nie dzieje... leżymy, leżymy, czasem wstajemy ale potem zaraz nam słabo (tzn.mnie) i kładziemy się z powrotem. Marazm, Panie, marazm!

    A wracając do Twoich punkcików, to najbardziej zazdroszczę Ci tej maszyny do szycia. Marzy mi się i marzy... a Ty proszę, wujek zadzwonił i już! ;-)
    A poza tym to super, że już pomalowaliście.
    I dużo Ty jednak w tej kuchni siedzisz. Jakoś tak, a tu święta, a tu coś, ale Ty ciągle w tej kuchni! ;-P
    I tych ozdób to musiałaś mieć tonę, jeśli 4 godz. zdejmowałaś. O jacie!

    Buziaki i trzymajcie się ciepło! I byle zdrowo! :-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, ale was wzięło kochana... śmiałam z tych soczków i że nic was nie ruszy (czytałam na tel;)

      A jeśli chodzi o wujka, to on się zajmuje naprawą takich sprzętów i jakaś pani mu przyniosła bo nie ma miejsca w domu, a ona już nie szyje (pani) więc maszyna używana... ale myślę, że każda lepsza od baaardzo starego łucznika mojej mamy, którego używam :-)
      4 godziny zajęło mi wszystko... nie samo zdejmowanie :) ale też potem układanie w mniejszych pudełkach (np. bombki) i potem wszystko zmieszczenie tego w wielkim pudle i na strych... łooo to było czadowe. Pudło większe ode mnie - chciałam się zabić wspinając na drabinkę :)

      Usuń
    2. Uff, jak dobrze, że przeżyłaś, bo co my byśmy czytały? No i tak zostać zabitą przez kartony?! ;-P

      Usuń
  10. Łohohoho, szaleństwo! :) Życie pełną parą ;)
    A mnie teściowa zaproponowała, że ma jakąś maszynę. Nie jakąś hiper nową, bo kupiła ją jak panną była, ale stwierdziła, że mi da :) muszę tylko męża pogonić, żeby po nią pojechał ^^

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! no to z maszynami widzę u nas podobnie :) ja swoją mam od mamy (stary łucznik) i teraz będę miała nieco nowszą singera, ale jeszcze nie widziałam jej na oczy :) jaja będą jak się okaże klapą :)

      Usuń
  11. My księdza mamy w piątek, i to na kolacji! Dobrze, że to tylko raz w roku.;)))
    Wujek nie ma jeszcze jednej maszyny na zbyciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my w moim domu rodzinnym też zawsze gościliśmy księdza na kolacji :) teraz zmieniliśmy parafię i nie znamy tych księży, tyle co z mszy :) a.... i oni gonią straszliwie, nawet herbaty nigdy nie chcą (nigdy to znaczy drugi raz:)
      zapytam wujka co do maszyny :)

      Usuń
  12. Aktualizacja cudowna!
    A dżem żurawinowy pomiędzy lampami a półkami z Ikei tak mnie jakoś rozczulił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chaotyczna na pewno :)
      dżem to bardzo ważna sprawa dla mnie, bo do ikei mam 150km, a ich żurawinę uwielbiam do mięs zajadać (nawet przeterminowaną:)... i zawsze robię zapas jak jadę :) cieszę się więc, że ktoś wyłowił go z pomiędzy ramek i półek :)

      Usuń
  13. zawsze gdy tu jestem, to humor mi się poprawia:D
    Pokaż co dziergasz.
    Ja też chcę mysinę:PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. echhh, jakie wy niecierpliwe :) pokażę jak wydziergam :)
      mysinę hahaha :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...