29 lis 2012

O CIASTECZKACH

U Was też dzisiaj tak wieje?
Normalnie łeb chce urwać.
A mnie to dodatkowo nos... kichawa zapchana i w ogóle jakaś taka niewyraźna jestem (bo nie zażywam rutinoskorbinu!) i od 2 dni coś się we mnie wykluwa i nie może się zdecydować, w którą stronę uderzyć.
A hoj!

No ale co?
We wtorek byłam na zebraniu w przedszkolu i powiem Wam tylko, że czasem mam ochotę sobie ten swój zapał do dodatkowej roboty odrąbać za pomocą siekiery.
Bo tak.
Pani omawia temat Dnia Babci i Dziadka.... bla, bla i mówi, że dobrze by było przygotować jakiś poczęstunek. Któraś mama może chciałaby placek upiec?
No kto się zgłosił pierwszy? Kto?
Ale to jeszcze pikuś
12 grudnia w grupie Gutka odbędzie się "kolędowanie" z rodzicami. Będziemy śpiewać kolędy i malować anioły z masy solnej.
To oczywiście mi nie wystarczyło. O nie nie, Za mało mi się wydawało.
To może ja upiekę ciasteczka, a dzieci je ozdobią, co?
- ooooo, super, dziękujemy!

No i siedzę i liczę.
25 dzieci.
Każdemu pasuje ze 3-4 ciastka.
Czy ja do reszty sfiksowałam?

To ja chyba już pójdę do kuchni... :-/ 

PS. W mysiej norze kalendarz adwentowy Gutka i abażur! :)

27 komentarzy:

  1. Mysiu ja mam fajny przepis na ciasteczka cytrynowe. Robiłam ostatnio i z jednej porcji wychodzi ich bardzo dużo. To z tej kawiarenki na który Ty też zaglądasz. Może spróbuj, łatwe i szybkie - chociaż wiem, że Ty i ciężkim sprostasz bez problemu ;)

    Wyrwałaś się jak ja na andrzejki, ale dla dzieciów wszystko ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * do której miało być

      Usuń
    2. ano! wszystko! :)
      chyba mnie trafi :)
      Z której kawiarenki? dasz linka (bo mnie się już wszystkie nazwy mylą, tyle ich odwiedzam;)? Bo myślę zrobić różne ciasteczka :)

      Usuń
    3. a proszę ;)
      http://www.malacukierenka.pl/cytrynowe-ciasteczka.html

      Usuń
    4. Dzięki Li. Będą i cytrynowe! :):*

      Usuń
    5. Aha! to ci samo wyrywanie się nie wystarcza! ty się chcesz jeszcze wybijać! zawyżysz poprzeczke innym rodzicom!!
      sivi

      Usuń
    6. Sivi, jak już będę piekła to na pewno hurtem, bo inaczej się nie opłaca takiej drobnicy robić :) Gutek ma 19 urodziny, a 16 robimy mu impreze więc się nie zmarnują :)
      nikomu poprzeczki nie zawyżam, chcę, żeby dzieciaki się fajnie bawiły :)

      Usuń
  2. ja dzisiaj robię ciasteczka co prawda tylko na nas :)) ale jakbyś chciała przepis to chętnie się podzielę, bardzo prosty i u Mamy Pisarki też dzisiaj jest fajny przepis na ciacha!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dawaj przepis! :)
      U mamy pisarki widziałam, nie wiem tylko jak przedszkolaki by go przyjęły :) Może dla nas na święta je zrobię :)

      Usuń
    2. *120g miękkiego masła (musi być masło, margaryna się nie nadaje)

      *3 łyżki cukru pudru

      *150g mąki

      *kilka kropel aromatu waniliowego, śmietankowego lub innego, ja dałam waniliowy

      Wykonanie:

      Wszystkie składniki zagnieść, można utrzeć mikserem. Z ciasta zrobić kuleczki mniejsze od orzecha włoskiego. Kłaść na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Spłaszczać widelcem, tworząc jednocześnie wzorek.

      Piec około 15-20 minut w temperaturze 180 stopni. proste to jak budowa cepa :), mozesz rozwalkować i jakies formeki do ciastek użyć :) nie narobisz się a wyjdzie, dziś robię, powiem czy dobre i ile wyszło ich z tego przepisu :)

      Usuń
    3. Madziu, dzięki!
      Znam ten przepis :)
      Piekłam z niego kiedyś ciasteczka, ale wydały mi się zbyt tłuste.
      Choć faktycznie robi się je ekspresowo.... i ten widelec! :)

      Usuń
    4. wyszły pyszne!!!! ja jeszce ciasto na godzinę do lodówki wsadziłam :)z

      Usuń
    5. wyszły bardzo kruche...nie wiem, raczej nie tłuste :)))

      Usuń
  3. No toś się wyrwała kobito! ;-D
    Jak teraz wejdziesz do kuchni to najpierw te ciasteczka, potem Wasze przedświąteczne, potem na dzień Babci i Dziadka... i normalnie stamtąd nie wyjdziesz!
    Uff, dobrze, że jedzenia tam masz pod dostatkiem, i ta spiżarenka niedaleko, to jakoś przeżyjesz! ;-P

    Buziaki! :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julitka... jeszcze na 16 tort, bo gutkowi będziemy imprezę robić urodzinową :)
      Ale coś wymyśliłam w sprawie tych ciasteczek... zdradzę w przyszłym tygodniu na blogu, bo na weekend wyjeżdżamy :)
      Spiżareczka niedaleko... szkoda, że nie jest samozapełniająca się :)

      Usuń
  4. To jak się już zabierasz za wypieki to może i dla "koła wesołych grubasków" Julity upieczesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście... może być i na słodko, bo na wytrawnie to ten schabik się zrobi! :)

      Usuń
  5. Relaks przy garach jest możliwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się zazwyczaj relaksuję przy garach... dlatego dużo mnie w kuchni :)

      Usuń
  6. zsynchronizowałyśmy się chorobowo, mnie już dopadło, zdycham, kaszlę, rzężę i smarkam.
    No nie wiedziałam że ty taka nadobowiązkowa! Niech zgadnę! w szkole siedziałaś w pierwszej ławce, byłaś aktywna i zawsze pierwsza zgłaszałaś się do odpowiedzi ;P
    Bo ja z tych co siedziały w ostatniej ławce, gryzmoliły w zeszycie i udawały że ich nie ma ;P
    sivi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na razie smarkam i zdycham... :)
      Nie zgadłaś co do tej szkoły :)
      Zazwyczaj siedziałam gdzieś z tyłu i gryzmoliłam (czasem i po ławkach;) i gadałam i inne takie :) A w szkole średniej to byłam mistrzynią leserstwa! :)

      Usuń
  7. hahahaha jakbym o sobie czytala;))))
    a u nas dziś bylo cudnie, bezwietrznie, cieplutko....ale co z tego, jak wszyscy dookola kichają:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj z tym kichaniem to już nie mogę. Niech już przyjdzie ten mróz i wymrozi to cholerstwo

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. oj tak... ale ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję hihi :)

      Usuń
  9. No ja myślę, że sfiksowałaś. Ale dość pożytecznie. Dla innych, hi hi hi ;-).

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...