U Was też dzisiaj tak wieje?
Normalnie łeb chce urwać.
A mnie to dodatkowo nos... kichawa zapchana i w ogóle jakaś taka niewyraźna jestem (bo nie zażywam rutinoskorbinu!) i od 2 dni coś się we mnie wykluwa i nie może się zdecydować, w którą stronę uderzyć.
A hoj!
No ale co?
We wtorek byłam na zebraniu w przedszkolu i powiem Wam tylko, że czasem mam ochotę sobie ten swój zapał do dodatkowej roboty odrąbać za pomocą siekiery.
Bo tak.
Pani omawia temat Dnia Babci i Dziadka.... bla, bla i mówi, że dobrze by było przygotować jakiś poczęstunek. Któraś mama może chciałaby placek upiec?
No kto się zgłosił pierwszy? Kto?
Ale to jeszcze pikuś
12 grudnia w grupie Gutka odbędzie się "kolędowanie" z rodzicami. Będziemy śpiewać kolędy i malować anioły z masy solnej.
To oczywiście mi nie wystarczyło. O nie nie, Za mało mi się wydawało.
To może ja upiekę ciasteczka, a dzieci je ozdobią, co?
- ooooo, super, dziękujemy!
No i siedzę i liczę.
25 dzieci.
Każdemu pasuje ze 3-4 ciastka.
Czy ja do reszty sfiksowałam?
To ja chyba już pójdę do kuchni... :-/
PS. W mysiej norze kalendarz adwentowy Gutka i abażur! :)
Mysiu ja mam fajny przepis na ciasteczka cytrynowe. Robiłam ostatnio i z jednej porcji wychodzi ich bardzo dużo. To z tej kawiarenki na który Ty też zaglądasz. Może spróbuj, łatwe i szybkie - chociaż wiem, że Ty i ciężkim sprostasz bez problemu ;)
OdpowiedzUsuńWyrwałaś się jak ja na andrzejki, ale dla dzieciów wszystko ;D
* do której miało być
Usuńano! wszystko! :)
Usuńchyba mnie trafi :)
Z której kawiarenki? dasz linka (bo mnie się już wszystkie nazwy mylą, tyle ich odwiedzam;)? Bo myślę zrobić różne ciasteczka :)
a proszę ;)
Usuńhttp://www.malacukierenka.pl/cytrynowe-ciasteczka.html
Dzięki Li. Będą i cytrynowe! :):*
UsuńAha! to ci samo wyrywanie się nie wystarcza! ty się chcesz jeszcze wybijać! zawyżysz poprzeczke innym rodzicom!!
Usuńsivi
Sivi, jak już będę piekła to na pewno hurtem, bo inaczej się nie opłaca takiej drobnicy robić :) Gutek ma 19 urodziny, a 16 robimy mu impreze więc się nie zmarnują :)
Usuńnikomu poprzeczki nie zawyżam, chcę, żeby dzieciaki się fajnie bawiły :)
ja dzisiaj robię ciasteczka co prawda tylko na nas :)) ale jakbyś chciała przepis to chętnie się podzielę, bardzo prosty i u Mamy Pisarki też dzisiaj jest fajny przepis na ciacha!!!!!
OdpowiedzUsuńdawaj przepis! :)
UsuńU mamy pisarki widziałam, nie wiem tylko jak przedszkolaki by go przyjęły :) Może dla nas na święta je zrobię :)
*120g miękkiego masła (musi być masło, margaryna się nie nadaje)
Usuń*3 łyżki cukru pudru
*150g mąki
*kilka kropel aromatu waniliowego, śmietankowego lub innego, ja dałam waniliowy
Wykonanie:
Wszystkie składniki zagnieść, można utrzeć mikserem. Z ciasta zrobić kuleczki mniejsze od orzecha włoskiego. Kłaść na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Spłaszczać widelcem, tworząc jednocześnie wzorek.
Piec około 15-20 minut w temperaturze 180 stopni. proste to jak budowa cepa :), mozesz rozwalkować i jakies formeki do ciastek użyć :) nie narobisz się a wyjdzie, dziś robię, powiem czy dobre i ile wyszło ich z tego przepisu :)
Madziu, dzięki!
UsuńZnam ten przepis :)
Piekłam z niego kiedyś ciasteczka, ale wydały mi się zbyt tłuste.
Choć faktycznie robi się je ekspresowo.... i ten widelec! :)
wyszły pyszne!!!! ja jeszce ciasto na godzinę do lodówki wsadziłam :)z
Usuńwyszły bardzo kruche...nie wiem, raczej nie tłuste :)))
UsuńNo toś się wyrwała kobito! ;-D
OdpowiedzUsuńJak teraz wejdziesz do kuchni to najpierw te ciasteczka, potem Wasze przedświąteczne, potem na dzień Babci i Dziadka... i normalnie stamtąd nie wyjdziesz!
Uff, dobrze, że jedzenia tam masz pod dostatkiem, i ta spiżarenka niedaleko, to jakoś przeżyjesz! ;-P
Buziaki! :-*
Julitka... jeszcze na 16 tort, bo gutkowi będziemy imprezę robić urodzinową :)
UsuńAle coś wymyśliłam w sprawie tych ciasteczek... zdradzę w przyszłym tygodniu na blogu, bo na weekend wyjeżdżamy :)
Spiżareczka niedaleko... szkoda, że nie jest samozapełniająca się :)
To jak się już zabierasz za wypieki to może i dla "koła wesołych grubasków" Julity upieczesz?
OdpowiedzUsuńoczywiście... może być i na słodko, bo na wytrawnie to ten schabik się zrobi! :)
UsuńRelaks przy garach jest możliwy :)
OdpowiedzUsuńja się zazwyczaj relaksuję przy garach... dlatego dużo mnie w kuchni :)
Usuńzsynchronizowałyśmy się chorobowo, mnie już dopadło, zdycham, kaszlę, rzężę i smarkam.
OdpowiedzUsuńNo nie wiedziałam że ty taka nadobowiązkowa! Niech zgadnę! w szkole siedziałaś w pierwszej ławce, byłaś aktywna i zawsze pierwsza zgłaszałaś się do odpowiedzi ;P
Bo ja z tych co siedziały w ostatniej ławce, gryzmoliły w zeszycie i udawały że ich nie ma ;P
sivi
ja na razie smarkam i zdycham... :)
UsuńNie zgadłaś co do tej szkoły :)
Zazwyczaj siedziałam gdzieś z tyłu i gryzmoliłam (czasem i po ławkach;) i gadałam i inne takie :) A w szkole średniej to byłam mistrzynią leserstwa! :)
hahahaha jakbym o sobie czytala;))))
OdpowiedzUsuńa u nas dziś bylo cudnie, bezwietrznie, cieplutko....ale co z tego, jak wszyscy dookola kichają:/
oj z tym kichaniem to już nie mogę. Niech już przyjdzie ten mróz i wymrozi to cholerstwo
UsuńCzeka Cię dużo pracy:)
OdpowiedzUsuńoj tak... ale ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję hihi :)
UsuńNo ja myślę, że sfiksowałaś. Ale dość pożytecznie. Dla innych, hi hi hi ;-).
OdpowiedzUsuńha ha :):*
Usuń