7 kwi 2010

Z ONETU: ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH; SZYBKIE UAKTUALNIENIE

Moi mili, czy wam czas też tak zapierdziusia? W świecie blogów odwiedzanych przeze mnie zauważyłam zastój… jakieś refleksje świąteczne, czy co? Mam nadzieję, że nie pękliście od jajek, mazurków i sałatek różnej maści. Mnie osobiście rozczarowała moja własna postawa jedzeniowa, mogę śmiało powiedzieć, że aż nie przystoi tak mało jeść w święta ;)

Bardzo zmokliście w lany poniedziałek? Pamiętam jak byłam siksą to bałam się wyjść z domu tego dnia. Jak już byłam do tego zmuszona to bez obstawy rodziców się nie obeszło… choć i tak robili mnie w konia i mi uciekali… od razu kilka wiader lądowało na mojej głowie i jak zmokła kura wracałam do domu. Sama potem biegałam z butelkami i lałam chłopaków. A tu proszę jadę sobie jadę… oglądam świat przez szyby…. Trochę czasu miałam na obserwację, bo chłopaki przysypiali (ten młodszy to norma na trasie, no a starszy chłopak wykazywał jeszcze jakieś promile). I wyobraźcie sobie, że na trasie 150km widziałam 3 łebków z wiaderkami – słownie: TRZECH. Jeszcze, żeby nie mieli kogo lać! A tu chodziły dziewczyny grupkami wzdłuż drogi jak te gęsi i nic… suchutkie. Normalnie jestem oburzona!

Poza tym cały czas chodzi mi po głowie tekst pewnej młodej mamy, która nie wiedziała jak uspokoić dziecko i mówi: jak się zaraz nie uspokoisz to z katów wyjdą pająki i cię zjedzą. Nie poskutkowało, więc dodała po chwili: przyjdzie zaraz baba jaga i zabierze cię do wora. Myślałam, że takie straszenie dziecka to domena starszych ludzi, a tu proszę… laska młodsza ode mnie. Sama miałam ochotę ją do wora schować i skopać tyłek. Kiedyś łaziłam z Gutkiem po placu zabaw, a jakiś dziadek biegał za swoim wnuczkiem. Wnuczek robił wszystko na co przyszła mu ochota, dziadek już miał dość i mówi do niego: widzisz tą panią? – wskazuje na mnie palcem. Jak będziesz niegrzeczny, to ta pani Cię porwie od mamusi. Normalnie wkurw mną trzepnął i co raczej jestem spokojna, to huknęłam na dziadka… bo co?

Na koniec:
Wiecie jak u mojego męża mówi się na śmigus dyngus? ŚWIĘTY LEJEK!!! Normalnie zawsze rżę jak to słyszę ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...