16 gru 2011

GŁÓWNIE O TORCIE

Drogi pamiętniku,
My tu pitu, pitu, a ja dzisiaj ten tort Gutkowi piekę.
Tort samochód - pamiętajmy!.
Ford mondeo midnight sky dokładnie.
Nie wiem czy mam się od razu na torach położyć czy jak?

Urodziny co prawda w poniedziałek, ale jutro ma się odbyć główna  impreza.
Balony kupione,
Serpentyny kupione.
Goście zaproszeni.
Prezent przyszedł (Gutek padnie! - o tym wam napiszę kiedyś;) kurier o dziwo trafił).
Cyferka 3 na tort kupiona.
Żeby ręce rozgrzać pasztet wciera upiekłam. Tylko co do niego?

Panowie drzwi nam co prawda montują w całym domu (wczoraj od 8 do 18, mam nadzieję, że dzisiaj skończą) i jest z lekka burdel i kurzem wszystko porasta w zastraszającym tempie, ale się nie zrażam, tylko macham ścierą. Ma być błysk na jutro;)

Drogi pamiętniku, wczoraj był super dzień bo przyjechała do mnie moja kochana babcia, która ma 92 lata i właściwie wychodzi z domu tylko do ogrodu (kopać grządki, siać, sadzić, plewić, przycinać) i czasem (siłą) do lekarza... bo na dłuższe dystanse nogi odmawiają jej posłuszeństwa. Ale babcia chciała zobaczyć jak się urządziłam i rodzice moi ją przywieźli. I było super. Babcia przywiozła chleb, sól i czekoladę jako prezent, coby nam nie brakło nigdy jedzenia i słodyczy, a potem zaczęła rzucać pieniędzmi po salonie, coby na wykończenie starczyło (coś się chyba z zamążpójściem babci poplątało, a może kiedyś był taki zwyczaj - nie wiem;).
W każdym razie Gutek: babciu, ciemu śmiecisz?;) 
Spoks.
Gutek to jej pupil, aż piszczał z zachwytu jak ją zobaczył w swoim domu i popisów nie było końca i że kocha i że tęsknił (yhmmm ze dwa tygodnie przez tą przeprowadzkę i chorowanie nas tam nie było:-/)
Ten to się umie podlizać - mówię Wam ;) Jedyny z z pięciorga prawnucząt z takim wylewem słownym czułostek ;)


Poza tym, drogi pamiętniku, cieszę się niezmiernie, gdyż zaczęły klarować mi się w głowie prezenty dla najbliższych. Znaczy nam.  Nam się klarują.
Bo nas jest dość dużo do obdarowywania i mamy zasadę, że każdemu dziecku (z mojej rodziny - łącznie sztuk 5) kupujemy jeden prezent. W ogóle każdy dostaje jeden prezent. Robimy ogólną zrzutę i zazwyczaj we trzy (z mamą i siostrą) robimy zakupy. Nie wiem co by było gdyby przyszło mi kupować prezenty dla prawie 20 osób. Nie liczę w tym rodziny M. Trójki berbeciów u niego i dodatkowego prezentu z Okazji Chrztu, który nam się w te święta trafia, a ja matką chrzestną mam zostać. Od razu mogłabym ogłosić upadłość konsumencką pamiętniku. 

Najdroższy mój, kończę, bo zaraz panowie od drzwi przyjadą, Gutek właśnie wstał, trza by pościelić i jakie śniadanie zapodać, bo potem ten tort :-/
Trzymajcie no kciuki, co?




12 komentarzy:

  1. Gutek mały cwaniak :) Faktycznie wie jak złapać plusa u babci :)

    Za tolta trzymam kciuki, dasz radę. Niżej mała ściąga ;p mi bardzo pomogła, co prawda do mondeo mu daleko, ale jak się delikatnie teorie naciągnie... no! grunt że samochód
    http://www.youtube.com/watch?v=Kgc7EPIPC-E

    Buziaki urodzinowe dla Gutka

    OdpowiedzUsuń
  2. Dasz radę z tym tortem. Już go widzę oczyma wyobraźni ;-). Ja jednak wolę pasztecik ;-), bom mało słodyczowa. Babci gratuluję - ja już ni babci ni dziadka...

    No i jak mniemam przednia imprezka się dla Gutka kroi. Uciecha dziecka - bezcenna i tego już mu życzę. By się cieszył na Maxa a jego radość cieszyła rodziców!

    OdpowiedzUsuń
  3. PS. Słowo na maxa napisałam dużą literką z przyzwyczajenia... Myślę, że domyślasz się dlaczego ha ha ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja to bym chciala bys fote mundkowi zrobila tj fordowi mmondeo w wersji slodkiej:D itroszke odpocznij, jak tam sie bedzie kilka kotow z kurzu ganiac to nikomu sie krzywda nie stanie :) zycie jest za krotkie by je na sprzatanie przeznaczyc ..

    OdpowiedzUsuń
  5. ->LILIJKO - za linka dziekuję, już wyszperałam jak widziałam Twojego torta - własnie z niego będę korzystać przy składaniu forda do kupy :)))
    Biszkopt nie opadł....tylko cssiii, bo jeszcze tak całkiem nie ostygł ;))

    ->FIGA - dzięki!

    ->AMISHA - oczywiście, że nie dziwię się, że "na Maxa" napisałaś z dużej :) Kto jak kto, ale Ty to nawet musisz :)))
    A wiesz, że ja też bardziej wytrawnie- niż słodko-lubna jestem? :)))
    Babcia moja kochana... czasem myślę, że nas wszystkich przeżyje - co za hart ducha, mówię Ci... jak na kobietę, która w życiu strasznie dużo przeszła ma tyle sił, że hej :)

    LORUSZA - obiecuję, ze jakikolwiek mi ten mundek nie wyjdzie, fotę umieszczę ;) Tylko dopiero pewnie w okolicach poniedziałku.
    A jeśli o koty chodzi... to kurcze... bardzo bym chciała, żeby to były koty :) wystarczyłoby odkurzyć i po zawodach... a tu panowie mi wiercą, docinają, szlifują... cała chałupa w białym pyle :-/ Ale też bez przesady, tak? posprzątam jak pójdą... nie mam zamiaru dziesięć razy dziennie kurzów ścierać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ->LORUSZA - albo mam lepszy pomysł ;) marysia posprząta (chłopa zaciągnę;), a sama zajmę się budową autka! :)heeej!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no fota musi być koniecznie co by mozna było z Ciebie czerpać inspirację a , że zdolna bestyja jesteś to na pewno wyjdzie pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń
  8. Kciuki trzymam mocno za tort. Ehh...niektóre dzieci to mają zdolne mamy :)
    Z tymi prezentami - dokladnie z organizacją - to fajny pomysl. U nas kiedyś było podobnie, ale potem się więzy rodzinne rozluźniły i tak jakoś...
    A hasło Gutka do babci - bombowe!
    Widzę, że nasze dzieciaki z jednego rocznika (tak, jak my!) tylko dzieli je 10 miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No ja też kciuki trzymałam! Czekamy na zdjęcie, bo na pewno super wyszło! :-)))
    Udanej imprezki i buziaki dla Gutka!
    A te czułości i wygadanie to na pewno ma po mamusi. ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyjdzie, co ma nie wyjść?! A na fotkę czekam z zainteresowaniem, będzie mnie inspirowała w lutym.;) Najlepsze życzenia dla Gutka i dzielnej Mamy. ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. ->AMELIA - dziewczyno nie chwal dnia przed zachodem słońca ;)
    Com się utyrała przy tym to moje :)

    ->MAMATYGRYSKA- -tak z organizacją prezentów świątecznych musimy sobie jakoś radzić bo raz, że nas dużo, a dwa, że nie chcemy, żeby dzieciaki się przyzwyczajały do niewiadomo jakiej ilości prezentów, bo to nie o to chodzi w świętowaniu Bożego Narodzenia... wolimy po jednym - konkretnym podarku :)

    ->JULITA - hehe Julitka, mamusia na pewno wygadana nie jest... to po cioci raczej :) Ale czułostki sobie wzajemnie co i rusz powtarzamy :)
    Dzięki w imieniu Gutka!

    ->MARYANKA - w żadnym wypadku mną się proszę nie inspirować, bo się wyjdzie na tym jak Zabłocki na mydle. Lilijka kiedyś u siebie pokazywała znacznie ładniejszą wersję tego samego tortu ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...