7 maj 2013

DZIEŃ 1 i 2 WYZWANIA FOTO

Miotam się z tym miejscem do blogowania jak głupia, wiem (stąd ankieta;)
Z jednej strony lubię mieć wszystko uporządkowane  i posegregowane, dlatego posty tzw. kreatywne chciałam umieszczać w mysiej norze, a tutaj pisać jak do tej pory, o sobie. Z drugiej jednak strony nie bardzo mam czas na prowadzenie dwóch blogów. Zawsze mówiłam, że ten blog to dla mnie priorytet i zawsze będzie ważniejszy od nory, zresztą nie ukrywam, że wolę pisać tutaj i szkoda mi, żeby ta nora zachodziła brudem i obrastała kurzem.  
Prawdopodobnie w najbliższym czasie wezmę się za przenoszenie postów stamtąd tutaj i zostaną mi/wam tylko zapiski. Choć postów inspirujących/kreatywnych nie zamierzam przestać pisać, nie nie ;)



Dlatego majowe wyzwanie wraca na zapiskowe łono. 
Za zamieszanie pokornie przepraszam. W pas się kłaniam w podzięce za cierpliwość i przystępuję do dzieła, coby nie przedłużać za bardzo bo i tak jestem o dzień spóźniona ;)

Tematy na maj:



DZIEŃ 1  - FRYZURA
Buehehe, że tak sobie zacznę. 
Moja fryzura?
Ekhem.
Od dwóch miesięcy dzień w dzień dzwonię do mojej fryzjerki, żeby się umówić i jakoś dodzwonić się nie mogę. 
Moje włosy żyją własnym życiem.
Długie jeszcze nie są, a po ostatnim bobie śladu już praktycznie nie ma... takie to to nie wiadomo co.  
W myśl zasady jak se pościelesz, tak się wyśpisz, one wysypiają się każdy w innym kierunku. Moja głowa, to znaczy moja fryzura jest bez składu, ładu, ze zmytym kolorem (mysim!).
Normalnie, kiedy już jestem po fryzjerze, to nie będę was czarować, też się specjalnie fryzurą nie przejmuję. Od wielkiego dzwonu użyję jakiegoś lakieru czy innej pianki (pożyczam od mamy) bo normalnie to mi się nie bardzo chce. No nie lubię się fryzować i już!
 (za to bardzo lubię jak mi ktoś coś grzebie przy głowie;) 

1 - FRYZURA

DZIEŃ 2 - ULUBIONY KOLOR
Już o tym zdaje się nie raz pisałam. Mój ulubiony kolor to niebieski i wszelkie jego odcienie, od błękitu, przez turkus, po szaroniebieski i granatowy. 
Nawet bratki przed domem są w tym kolorze :) 

2 - ULUBIONY KOLOR
Więcej kolorów TUTAJ
a TU są fryzury :)



PS
Wirus przeszedł.
Majówka udana.
Śniło mi się dzisiaj, że pisałam maturę z polskiego (trauma jakaś?) i nie wiedziałam  co napisać, bo tematy kosmiczne były (na pewno trauma;) 
Resztę opiszę jutro :) 

25 komentarzy:

  1. Ohohohohoho <3 ja też kocham ten kolor!! <3 A nie lubisz długich włosów? Może takie by były git? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ostatnio nosiłam długie włosy i mi się znudziły :)
      teraz takie nie wiadomo co :)

      Usuń
    2. E tam! Wcale nie, właśnie że ładne! Widziałam gorsze! Wierz mi na słowo! :P

      Usuń
  2. Niebieski kolor jest fajny i ma bardzo dużo odmian.
    Pasuje tez blondynce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, odcieni niebieskiego jest multum :)

      Usuń
  3. Piękne masz bratki kochana! :-)
    A włosy to kolejna rzecz, z którą mamy podobnie - moje też żyją sobie swoim życiem. No w sumie, może im też się należy? ;-)
    Acha, i też uwielbiam jak mi ktoś przy włosach grzebie. Ostatnio prawie usnęłam u fryzjera, bo tak delikatnie mnie myziała podcinając końcówki... ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooooooooooooooooooo, najlepsza rzecz przy wizycie u fryzjera - mycie głowy z masażykiem najlepiej....mrrrrr. Mogłabym tak codziennie :)
      Włosy mamy chyba faktycznie podobne.... nawet kolor - na zdjęciu wyszedł mi jakiś taki dziwny ten kolor :)

      Usuń
    2. Troszkę ciemniejszy niż normalnie. A ja, jakbym nie farbowała, to miałabym jeszcze ciemniejsze, tak myślę, bo już nie potrafię sobie tego wyobrazić. ;-)

      Usuń
  4. Jestem pierwszy raz na twoim blogu, obejrzałam zawartość mysiej nory i.... moim zdaniem robisz zajeb............. rzeczy i takie same masz pomysły. Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, miło wiedzieć, że komuś może się podobać :)
      pozdrawiam również :)

      Usuń
  5. A ja uwielbiam takie nieposłuszne fryzury jak twoja i żałuje,że jestem posiadaczką prostych,nudnych i bez życia włosów.Niebieski też lubie i nie potrafię pojąć dlaczego ten kolor uznawany jest za zimny...Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie, jak mam długie włosy, to one są bardziej proste. Mnie się wywijają we wszystkie strony jak jest wilgoć na zewnątrz. A jak miałam grzywkę i długie włosy, to tylko grzywka mi się kręciła - dziwactwo straszne. Wyglądałam jak bawół w rogami ;)

      Też nie wiem dlaczego niebieski jest zimny ;)

      Usuń
  6. Po prostu żywe włosy - prawdziwe i autentyczne, wyrażające Ciebie :)))
    Nie przepadam za tymi barwami, ale do Twoich bratków aż mnie ciągnie, żeby się przytulić :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ekhem, czasem chciałabym, żeby włosy były bardziej spolegliwe ;)
      Bratki fajne, nie? :)

      Usuń
  7. pokręcona, co tam czytasz?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki masz piękny kolor włosów, i te loczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee no, żeby mieć loczki to muszę lokówki użyć, to co mam to takie nie wiadomo co :)

      Usuń
  9. i o to chodzi, żeby włosy żyły własnym życiem :P

    OdpowiedzUsuń
  10. I ja uwielbiam, jak ktoś mnie smyra po głowie. od razu mruczę jak kot. Ja też mam bratki, ale wybrałam różne, różniste, bo ja lubię mieć kolorowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię kolorowo u kogoś, u siebie taka bardziej monochromatyczna jestem :)

      mmmm, smyranie po głowie u mnie na równi z drapaniem po plecach :)

      Usuń
  11. Śliczne bratki.
    Fajne masz loczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeeno pshoom, te loczki to takie oszukane na zdjęciu, wyszło względnie. Normalnie to mam takie coś pomiędzy suchym badylem a rozwianymi łanami zbóż - że tak metaforycznie rzeknę ;)

      Usuń
    2. Piękna metafora ;)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...