18 lut 2010

Z ONETU: O SPANIU CIĄG DALSZY I O INNYCH TAKICH

Śniło mi się dzisiaj, że jadę sobie samochodem i słyszę, że coś mi w silniku podejrzanie charczy. Takie bardzo regularne chrrrr – przerwa – chrrrr – przerwa i tak cały czas. I myślę sobie w tym śnie Matko, jaka ja jestem głupia, muszę się obudzić. I się obudziłam a tu M: chrrrr –przerwa – chrrrr – przerwa, chrapie sobie w najlepsze. Usiadłam na łóżku, pstryknęłam M w nos, żeby się uciszył, potrzepałam poduszką, ułożyłam się i zasnęłam.
Śniło mi się coś fajnego, ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć co, bo po co?
W każdym razie o 3 mój syn stwierdził, że się wyspał więc M. w półśnie przytargał go do nas na łóżko, po czym odwrócił się tyłem i zasnął. No a myśmy się przewalali na łóżku dopóki szanowny małżonek nie wstawał do pracy. Zerwał się, poleciał do kuchni, wrócił, wcisnął butlę dziecku do buzi, 2 min. i dziecko spało jak gdyby nigdy nic. 
Gutek ma to po mnie, nie może spać jak nie ma pełno w brzuchu.
No więc jak już zasnął to przymknęłam oczy i myślę nareszcie!! Zaczęło mi się błogo robić, a tu M. wpada do pokoju: nie wiesz gdzie są moje klucze? (nie nazbyt uśpiony mózg przeanalizował sytuację i stwierdził, że szybciej będzie wstać i dać te klucze niż tłumaczyć w której kieszeni mojej torby owe klucze się znajdują – mimo, że zawsze trzymam je w jednej i tej samej kieszeni). Więc wstałam, poczłapałam do pokoju, wręczyłam klucze, zamknęłam drzwi za mężem, wróciłam do łóżka i nie wiem kiedy zrobiła się 7:30 i oberwałam bajką po głowie.
Co poza tym?
Mimo niewyspania, humor mnie dzisiaj nie opuszcza gdyż od rana przypierdziusia mi słoneczko, a do termometru podchodziłam trzy razy z niedowierzaniem patrząc nań! (jestem dumna ze swej składni ;) 12,5 STOPNIA!!!!!!!!!
Popatrzyłam raz i poszłam do pokoju zanim zajarzyłam.  
Rany, niemożliwe!  
Wróciłam do kuchni, żeby poszukać minusa przed.
Nie ma! 
Piszę do M, żeby się upewnić czy aby na pewno. 
M odpisuje: tyle gdzieś jest, bo ja bez czapy chodziłem bo mi gorąco było!
A przed blokiem spod białego gówna przebił się brunatnozielony placek wielkości 3m2.
HIP,HIP HURRA!
Hip,hip, hurra!
Hip,hip, hurra! hurra! hurra!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...